Co to jest Barber Shop?

W ostatniej dekadzie mocno wzrosło zainteresowanie mężczyzn swoim wyglądem. I wcale nie mam na myśli stylu tzw. metroseksualistów. Zwyczajni mężczyźni, zaczęli szukać swojego stylu, dbając o ubranie i fryzurę. Wraz z modą na zarost, pojawiła się potrzeba dbania o brody i wąsy.
To przede wszystkim przestrzeń tylko i wyłącznie dla mężczyzn. To jest istotne. Mężczyzna potrzebuje bywać w miejscu tylko i wyłącznie dla mężczyzn, nie za bardzo chce już chodzić do fryzjera, gdzie jest manicure i pani na wałkach.

Jak to jest mieć brodę? Fakt jej posiadania…
Zarost sam w sobie nie jest czymś „niezwykłym”, zdobi twarze praktycznie wszystkich mężczyzn na tym świecie, jednakże broda dopiero niedawno zbudowała wokół siebie ogromne wprost ciśnienie. Całkiem niedawno internet zaczął raczyć nas nowym, ale jakże dziwnym określeniem mężczyzny z brodą jako lumberseksualny, co oczywiście nawiązuje do drwala i jego męskiej seksualności. Jest w tym stwierdzeniu ogromne uproszczenie, nie jest to słowo warte zapamiętania, ale warto zauważyć, że w głowie pomysłodawcy(-czyni?) narodził się ten pomysł, to przybliża nieco brodę dla ludu.

Czy chcę brodę? Jak oceniany jest mężczyzna z brodą?

Ocena wyglądu innej osoby jest naszym odruchem bezwarunkowym, wywodzącym się z lat pierwotnych, w których wybieraliśmy partnerów i partnerki wyłącznie po zewnętrznym wyglądzie, dającym duże szanse na zdrowe, silne potomstwo. Mimo prób – i to usilnych – nie wyplewimy tego z siebie przez najbliższe setki lat, a dziewczyny czy kobiety mówiące „nie oceniam mężczyzny po wyglądzie!” to hipokrytki. Krycie się z naturą nie spowoduje jej zwalczenia.
Otóż oceniamy wszyscy. Bez wyjątku. I bardzo dobrze! Chyba, że daną osobę już poznamy – wtedy owszem, im częściej ją widzimy tym ciężej ocenić nam neutralnie jej wygląd nie zwracając uwagi na charakter, wtedy też charakter odgrywa coraz większą rolę. Broda zmienia percepcję oceniających nas ludzi w sposób wprost niewiarygodny.

Kolory brody
Kiedy już staniemy przed lustrem podejmując decyzję o zapuszczeniu brody pomyślimy zapewne o jej kolorze. Kolor to jedna ze spraw rzucających się w oczy najbardziej i zdecydowanie warto poświęcić jej sporo słów. Najważniejszą zasadą, przy użyciu której natura darzy nas kolorami jest…brak zasad, które moglibyśmy przewidzieć. Otóż bardzo, naprawdę bardzo często zdarza się, że kolor brody nie jest zupełnie związany z kolorem włosów na głowie, czasami wręcz jest absolutnym przeciwieństwem. Nierzadko również dostajemy brodę wielokolorową, przykładowo z przewagą włosów czarnych oraz dodatkami w postaci rudych, czy blond. To sprawa matki natury, która kolor włosów uzależnia od wielu pokoleń wstecz. Pamiętajmy, że kolor zawsze jest czymś, z czego można stworzyć niesamowitą zaletę. Broda czarna jak smoła zwraca uwagę, to wiemy, ale broda ruda – zwróci uwagę również i to w niezwykle pozytywny sposób. Połączenie przykładowo blond zarostu na wąsach, a ciemnego brązu na pozostałych miejscach jest również niespotykane. Pamiętamy więc o pozytywnych aspektach kolorów!

1. Czerń.
Głęboki, męski i bardzo wyrazisty kolor, który poprawia wygląd brody w najbardziej widoczny sposób. Czarne włoski są mocno widoczne, przykrywają i odcinają się od koloru skóry wychodząc na pierwszy plan. Są w stanie ukryć duże niedoskonałości, a przy mocnym zagęszczeniu – brodę można ocenić jako powerfull, czyli mocną, silną. Zapuszczając brodę w tym kolorze możemy posiadać ją krótszą, gdyż włoski przykrywają skórę bardzo łatwo, nie pozwalając wręcz przedostać się odcieniowi skóry na pierwszy plan. Zdecydowanie także najłatwiej osiągnąć przy tym kolorze efekt sharp-beard, więc brody ostrej jak brzytwa, którą można z powodzeniem użytkować nawet w dość restrykcyjnych w tej kwestii pracach, tzw. korpo-broda. Właśnie ze względu na kolor, który pozwala nosić krótszą brodę przykrywającą w pełni kolor naszej skóry, włoski nie będą więc odstawać.

2. Brąz.
Nieco częściej spotykany, mniej wyrazisty odcień, ale również dający wiele pozytywnych cech. Można pod niego podporządkować większość zalet powyżej opisywanej brody czarnej, ale w mniejszym stopniu.

3. Blond
To już dość rzadko spotykany, ale niezwykle efektowny kolor. Cechuje się jasnymi włoskami, które z pewnej odległości mogą wręcz zanikać na twarzy, dając złudzenie bardzo rzadkiej brody. Za to przy dobrym pokryciu i długich włosach brody odwdzięczy się absolutnie niespotykaną kolorystyką, która będzie na siebie zwracała uwagę. W przypadku tego koloru warto również zastanowić się nad zapuszczeniem jej dłuższej niż w analogicznej brodzie, ale w kolorze czarnym. Osiągnięty zostanie efekt odcinania się brody od skóry, a broda sama w sobie zyska mnóstwo pokrycia. Typ ten nazywany jest viking beard, więc broda wikinga – i uwierzcie mi, to zdanie świetnie tę brodę opisuje.

4. Broda ruda
Kolor rudy przy brodzie jest moim zdaniem chyba najrzadziej spotykanym kolorem, który wyróżnia się spośród innych kolorów w niesamowity sposób. Czerwień na twarzy, wyobraźcie to sobie – ogień. Zależnie od pokrycia prezentuje się zjawiskowo, bądź tylko dobrze ? Osobiście na żywo nie spotkałem jeszcze nikogo z brodą w tym kolorze, ale na fali popularności liczę na to, że będzie mi to wreszcie dane. Zwykle kolor rudy cechuje ludzi o bardzo jasnej karnacji, która siłą rzeczy wzmocni czerwień brody wyciągając ją na pierwszy plan jeszcze mocniej. Pełna, gruba broda w tej barwie tak jak wspomniałem – jest również powodem do dumy.

5. Sól i pieprz oraz typowa siwizna
Broda w kolorze soli i pieprzu cechuje zwykle ludzi starszych bądź genetyczne predysponowanych do siwienia. Broda taka, analogicznie do włosów na głowie, cechuje się ciekawą feerią barw w postaci połączenia ciemnego koloru naturalnego (jak pieprz) oraz bieli włosów siwych (niczym sól). Kolorystyka ta bardzo ciekawie się prezentuje na osobie starszej, wprowadza zamęt. Niestety, przeważnie mocno postarza, ale niektórym mężczyznom pasuje i mimo dodania lat – uatrakcyjnia w oczach płci przeciwnej. To także kolor brody, który tworzy z właściciela w kontekście charakteru dość ciepłego człowieka. Kojarzy się dobrze – niczym broda myśliciela czy uczonego. Z tego względu na filmach widzimy Bogów z siwą brodą czy kochanych przez wnuczki dziadków – broda jest czysta.

Rodzaje brody:

6. Farbowanie włosów

Dla tych z Was, którzy nie czerpią radości z naturalnego koloru włosów przeznaczone są specjalne środki pozwalające ten kolor w 5 minut zmienić. Najlepszym i najbardziej znanym specyfikiem przeznaczonym do tego celu jest pochodzący z USA produkt – Just For Men. To z tego co słyszałem zdecydowanie najprostszy, najszybszy i najbezpieczniejszy sposób farbowania brody, który w dosłownie pięć minut zmienia jej kolor bez jakichkolwiek problemów.

Równie znanym, ale niepolecanym przeze mnie rozwiązaniem jest farbowanie henną, który ma moim zdaniem same dość znaczące wady. Nie jest zbytnio trwały, może lekko farbować, dodatkowo farbując brudzimy dość mocno skórę, którą niezwykle ciężko doczyścić.

Farbowanie farbą do włosów na głowie odpada. Farba taka jest mocna, drażniąca. Zdecydowanie zbyt silna jak dla cienkiej skóry na twarzy, skóra skalpu jest kilkukrotnie grubsza. Obawiałbym się dużych podrażnień bądź nawet poparzeń. Nie polecam.

Jakie mamy włosy?
Skoro teraz już masz włosy na twarzy na tyle długie, że spokojnie ocenisz ich kolor to pewnie zastanawiasz się czy będą Ci się kręcić czy też masz proste? Tego niestety przewidzieć do końca się nie da…Da się za to stwierdzić, że każdy rodzaj włosów ma swoje zalety oraz wady.

Produkty dla mężczyzn